Po fajnej przerwie wracamy antenowo. Napoczniemy kolejnym
parhelionem pobocznym, zdarzonym wczoraj na wolskim Campo di Fiori (zawsze zjawiskową Wolską 6).
Parhelion
wrześniowy miał widzialność tylko jednego parcha, więc wczorajszy jest pełniejszy i fajniejszy.
A właśnie Górczewską przejeżdżałem, i jakiejsik wesołe mijasteczko się wystawiwszy. Ciekawe, czy to ono, czy niezależne jakieś.
OdpowiedzUsuń