wtorek, 13 grudnia 2011

Okna, drzwi i bramy

Pańska 100/1: jedna z najładniejszych witryn, przeszła właśnie stolarski fejlifting. Zresztą cała kamienica po woli, lecz nieuchronnie, przesuwa się
w kierunku Woli wiecznej.




Kolejny zwiastun zarejestrowano na Żelaznej 43. Ta kamienica jest już nieprzytomna od 20 lat, mniej więcej, ale dopiero w październiku paździerz częściowo ją zaćmił.
Obiekt wielu westchnień — czyli krata w bramie — jest zaspawana i tylko mysz się tamtędy prześlizgnie. Także stolarze musieli wejść na legalu, mieć klucze do któregoś
ze sklepów od ulicy.


Przy okazji stolarskiej przygody, buchnięto niemodne drzwi. 


Pewnie ktoś z lokalnego zarządu obsługi nieruchomości, zamówił je sobie
na działkę lub do samochodu, lub na Allegro.

Sugerujemy, aby przy kolejnej wizycie odkuć się (widocznymi w bramie) kaflami z Marywilu. Wtedy los Żelaznej 43 spotka się z losem nieodległej bramy Żelana róg Krochmalna — popularnego kącika spotkań warszawskich miłośników cera-
miki (w tym przypadku czeskiej — Rako).

6 komentarze:

  1. Ech, nareszcie się sypną te rudery i będzie można postawić coś normalnego, nie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Członka w bułce.

    (lub Turka w pięciu smakach)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmy niedawno byli w okolycy z krabianką - fakt, Żelazna w starej materii dogorywa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochaj się w znikającej Warszawie?

    Dz.U niestety w tej sprawie milczy.

    W mieście, które straciło większość mieszkańców i 4/5 tkanki miejskiej, do remontów winno podchodzić się z większą dbałością o detal.

    Osąd Marcina jest trafny, o tyle, o ile ów zabudowania progresywnie się amortyzują. Musimy bowiem pamiętać o tym, że podaż starej zabudowy jest doskonale nieelastyczna, i teoretycznie, przy odpowiednim nadzorze właścicielskim i nakładzie kapitału, stara zabudowa powinna przynosić zysk netto i radość dla miłośników zabytków, miłosników Warszawy, animatorów, konserwatorów i warsawianistów.

    Wyrazy wielkiej wdzięczności dla Redakcji za obrazowe przedstawienie wartości bieżącej aktywów municypialnych.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Zakochaj się w Warszawie. Urząd nalega", jak niedawno skomentowaliśmy jakiś artykuł.

    Radość powinna być również netto, czy raczej brutto?
    Tak, czy siak, za takie drzwi mozna szarpnąć kilka tysi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda w sumie, bo taka brama niejednej osobie przypomina czasy dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń