sobota, 30 lipca 2016

Operacja "Kotek"

Kilka dagerotypów z wczorajszej akcji zdejmowania kotka 
w drzewie podwórka Płocka 18.


Głodował tam kilka dni ten malutki kotek. Nie mógł zejść i zjeść. Paliło bidulka słońce, mokły deszcze. Głośno krzyczał pomocy, której nikt mu spieszył. Głucha znieczulica rasy ludzkiej była jedyną reakcją..


Ocalenie nadeszło Eko Patrolem Staży Miejskiej z alpinistą. Alpinista miał lasso i dzidę. Wspiął się jednak na pnia i podjął czynności negocjacyjne. 


Małego kotka nie trzeba było długo namawiać i już po chwili był za kratami.


UWAGA! 

Bardzo chwalimy wczorajszą Straż Miejską i alpinistę!
Cała sytuacja ratunkowa odbyła się na najwyższym poziomie profesjonalizmu i międzygatunkowego szacunku! 
Oby więcej takiej straży i alpinistów!



Malutki, słodki kotek trzeźwieje teraz w schronisku na Paluchu. 
Bardzo prosimy, żeby ktoś ze słuchaczy go stamtąd natychmiast wyciągnął! Będzie nagroda!


To oryginalne wolskie stworzenie! Ma otwarty umysł, więc już nigdy nie będzie mierzyć wysoko!

3 komentarze:

  1. Och, liczyłem na Ciebie! Wiedziałem, że go przygarniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. gdybym był młodszy, dziewczyno, gdybym był młodszy!

    OdpowiedzUsuń