czwartek, 26 stycznia 2017

Reklama jest srebrem


Na nogach ugiętych smogiem kołujemy się wstecz Towarowej, aby na rogu Srebrnej spojrzeć wieeelką reklamę mieszkania przy M (od 31m).

Jak widać Ronson wyszedł już z getta zapyziałych, podtrutych uliczek Woli i reklamuje swoje przedsięwzięcie nieomal pod samym nosem Pałacu Kultury. Niemalże w samym Centrum!
Plakatowa wizualiza nacechowana jest dużą dozą samokrytycznej uczciwości. Oprócz darmowej tżcionki i zwyczajowego ptaka na miasto z pałacem widzimy tam przede wszystkim popromienne, jadowicie wielobarwne kręgi, emanujące się z rejonu mieszkania przy eM. Po prostu M jak madżenta. M z dodatkiem Cyanu.

Sytuacja reklamowa jest o tyle ciekawa, że dotychczasowy Ronson specjalizował się raczej w reklamie małokalibrowej: oplakatował płota przy Skierniewickiej & Wolskiej, a na rogu zakleił atak zombiaków z Solidarności. I już. Dlatego fanom oraz estetom polecamy też kopię dzieła, które od wczoraj można exclusywnie delektować na placu budowy przy Skierniewickiej.


Z pięknych kart historii wolskiej Solidarności. Slajdy, vłala!


Obrazek przed biurem S w 2011 r. W czasie, gdy żyła i walczyła z jednym z nieludzkich rządów.

Twarze sprzedane Ronsonowi w 2015 r. pod reklamę.
Siedziba S. przewieziona na Wolską 46/48 (na przeciwko Citylinka). Gołębie na parapecie, paprotki w oknie.



Ochłońmy trochę na bok od nadmiaru piękna, wróćmy do góry i zauważmy, iż oryginalne płótno dynda pod nie byle w kaszę adesem: to Srebrna 16! 
Ta Srebrna 16! Włada nim Srebrna spółka od Prawa i Sprawiedliwości.
To tam gdzie niedługo stanie 190-metrowy biurowiec, którego plany być może nakreślił sam On!

Na tym kawałku ziemi wciąż trwa właścicielski kocioł. Kiedyś stała tam fabryka kotłów Tow. Akc. Borman i Szwede. Wojnę przetrwał tylko jej budynek administracyjny, który zasiedliło RSW Prasa-Książka-Ruch. Po upadku kiosków Ruchu do obiegu weszli spadkobiercy i miłośnicy prawa
i nieruchomości. Pis uwłaszczył go sobie jako rekompensatę za zbrodnie popełnione przez Robotniczą Spółdzielnię Wydawniczą. Stara się też o niego znany warszawski antykwariusz Mosakowski (przez w "s"), ale ponieważ ma ostatnio złą passę, więc w finale budynek zapewne zostanie na stałe zapisany do partii.
Debiutując w deweloperce, PiS mierzy od razu w niebiosa. Początkowo był plan na 138-metrowy budynek, ale w 2016 r. coś tam magistrat powykreślał, wygumkował i zgodził się na jeszcze wyższy. Jakby coś poszło nie tak, to pomoże bardziej doświadczony kolega Ronson z plakatu.

Tera jeszcze tylko formalność – konserwator wykreśla z mapy zabytków pofabryczny budynek i lada chwila możemy się spodziewać rozpoczęcia prac. Nie oszukujmy się, wiadomo jak jest: Wola to już tylko nazwa. Kto dziś będzie płakał po szwedzkiej fabryce kotłów? Tera, panie, to są takie technologie..
< wyżej 
dotychczas jedyny concept art srebrnego planu prezesa:
dom, spadający w góre samolot, tramwaj, pani w żółtej koszulce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz